Paul Brannigan "Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie"

Tytuł: "Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie"
Autor: Paul Brannigan
Tytuł oryginału: "Dave Grohl. This Is A Call"
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 416
Do kupienia: taniaksiążka
Moja ocena: 4+/6

Muzyka jest ważną częścią naszego życia. Towarzyszy nam praktycznie cały czas. Podnosi nas na duchu, poprawia humor, uspokaja bądź wprowadza w stan melancholii. Lecz jest również taka muzyka, która sprawia, że chcemy wybiec na ulicę i krzyczeć. Przeciwstawić się wszystkiemu i walczyć. I taką muzykę pokochał Dave Grohl.

Perkusista, gitarzysta i wokalista. Żyje wśród nas już 44 lata, a 14 stycznia wskoczy mu kolejny rok na kark. Znany jako oszałamiający perkusista Nirvany, założyciel zespołu  Foo Fighters i najmilszy rockman pod słońcem. Jego dzieciństwo to nie była sielanka - rozwód rodziców, wychowanie przez matkę. Jednak Dave znalazł coś co sprawiło mu radość i wytyczyło drogę, którą zmierza cały czas - muzyka.

Paul Brannigan to uznany dziennikarz muzyczny. Pisze dla "Classic Rock", "Mojo", "Q" i "Metal Hammer". Jest autorem dwutomowej biografii Metalliki Birth School Metallica Death. Tym razem podjął się napisania biografii Dave Grohla, która dotyczy 1/3 tego multiinstrumentalisty.

Początek książki jest bardzo ciekawy. Autor przedstawia nam historię punka od jej podstaw, poszukiwanie muzyki przez Grohla i jego fascynajcie muzyczne. Jednak gdy dochodzimy do rozdziałów poświęconych Nirvanie, Dave schodzi na drugi plan. Nagle prym wiedzie Kurt i jego znajomość z Courtney Love. Oczywiście Cobain to ciekawa postać i jeżeli chciałabym poznać go lepiej to sięgnęłabym po jego biografię. Mam do czynienia z biografią Dave'a, a czuję jakbym zaczęła czytać biografię Kurta. Nagle wokalista Nirvany staje się ważniejszy niż sam Grohl. Więc jednak coś jest nie tak. Lecz gdy autor zakończy swój wywód o Nirvanie ponownie uwaga przenosi się na Grohla. I ponownie zaczynam szybciej wertować kartki książki bo Dave to bardzo interesująca postać. Jednak kolejnym minusem książki są dość suche fakty i informacje o muzyku. A przecież Grohl jest bardzo barwną i zabawną osobowością. Czekałam na jakieś zabawne anegdotki, historyjki i sytuacje z życia Dave'a, ale niestety nie doczekałam się ich. Mimo tego uważam, że biografia jest na dobrym poziomie, a język i styl Brannigana jest lekki i przyjemny w czytaniu.

Jeżeli lubicie czytać biografie i słuchacie Dave'a Grohla to polecam Wam tę książkę. Czytelnik przybliży sobie postać muzyka, dzięki czemu zrozumie jego postępowanie i fascynację punkiem, a nawet znajdzie wiele ciekawych zdjęć, które ubarwiają biografię. Dla mnie Dave Grohl to genialny artysta. Odważny, zdecydowany i silny mężczyzna, który podnosił się po porażkach i na nowo odkrywał w sobie duszę muzyka. Widać, że kocha to co robi i angażuje się w to w stu procentach. Jestem pod wrażeniem tego człowieka, a Was zachęcam do sięgnięcia po jego biografię i przesłuchanie utworów muzycznych, które są świetne.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

Czytaj dalej

Wesołych Świąt! :)


Z okazji świąt chciałabym życzyć wszystkim molom książkowym i osobom odwiedzającym mojego bloga spokoju ducha i radości. Niezapomnianych chwil przy stole wigilijnym i dużo przepysznego jedzenia (które pójdzie w piersi, biceps, biodra - gdziekolwiek chciecie!). Oprócz tego wielu powodów do uśmiechu i chwil wzruszenia. Cieszcie się chwilami spędzanymi w gronie rodziny i przyjaciół. I najważniejsze: życzę Wam kolejnej porcji niesamowitych książek. Obyście odnaleźli światy do których będziecie wracać z wielką przyjemnością. I pamiętajcie:


Jeszcze raz wszystkiego dobrego i wystrzałowej zabawy sylwestrowej. Oby Nowy Rok był jeszcze lepszy od obecnego pod każdym względem! :)


PS. Z góry chciałam przeprosić, że ostatnio rzadko tu bywam. Studia, święta - wielkie zamieszanie. Zalegam z trzema recenzjami, kończę czytać biografię więc dojdzie jeszcze jedna. Ale po tak obfitej dawce jedzenia będę miała wiele sił i chęci by znów być tutaj częstym gościem :) Trzymajcie się ciepło!
Czytaj dalej

Anne Brontё "Lokatorka Wildfell Hall"

Tytuł: "Lokatorka Wildfell Hall"
Autor: Anne Brontё
Tytuł oryginału: "The Tenant of Wildfell Hall"
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 528
Moja ocena: 5+/6

Bardzo sobie cenię powieści sióstr Brontё. Każda z nich wzbogaca moje życie literackie i jest ucztą dla moich oczu i umysłu. "Agnes Grey" autorstwa Anne Brontё bardzo mi się podobała, więc postanowiłam sięgnąć po jej drugą książkę "Lokatorka Wildfell Hall". Po raz kolejny rozpływałam się nad stylem i językiem jednej z sióstr. I chociaż planowałam dawkować sobie tę książkę to niestety były to tylko plany. Bo z każdą stroną wsiąkałam coraz bardziej by ze zdziwieniem zauważyć, że to już koniec.

Do opuszczonego dworu Wildfell Hall wprowadza się wdowa Helen Graham wraz ze swoim synem Arthurem. Krążą plotki, że pani Graham musi skrywać jakąś tajemnicę gdyż izoluje się od społeczeństwa i sprawia wrażenie obojętnej. Zafascynowany nową sąsiadką, ziemianin Gilbert Markham postanawia się z nią zaprzyjaźnić. Niestety jego próby palą się na panewce, ponieważ wdowa skrzętnie ukrywa swoje uczucia i nie pozwala im ujrzeć światła dziennego. W wyniku pewnych niefortunnych zdarzeń Helen Graham pozwala Gilbertowi na przeczytanie swojego dziennika, który odkryje przed mężczyzną dramatyczne losy z jej przeszłości.

Jak już pisałam "Agnes Grey" bardzo mi się podobała. Jednak "Lokatorka Wildfell Hall" jest o niebo lepsza! Przede wszystkim bohaterowie nie skrywają swoich emocji (jak to było w przypadku "Agnes Grey"), a akcja i wątki są barwne i ciekawe. Wprawdzie w takiej książce nie ma mowy o szybkim tempie akcji gdyż jest to kompletnie nie na miejscu. Wszystko dzieje się stopniowo dzięki czemu rośnie ciekawość czytelnika. Jednak tym co mnie najbardziej zaskoczyło była emocjonalność. Siostry Brontё przyzwyczaiły nas do tego, że ich powieści są dość powściągliwe, dlatego "Lokatorka Wildfell Hall" była dla mnie dużym zaskoczeniem pod względem wylewności uczuć. 
Sposób w jaki opowiadana jest historia robi naprawdę duże wrażenie. Anne Brontё urozmaica tekst nadając mu formę listów, ale co ciekawe bez wstępu, zakończenia i innych form typowych dla listu. Oprócz tego powieść poznajemy najpierw z perspektywy Gilberta, a potem dzięki zapiskom Helen. Na dodatek Markham pisze listy do swojego przyjaciela Halforda przedstawiając mu historię swojego życia. Wszystkie te zabiegi są doskonałe. Ponadto książka zachwyca bogactwem języka i niesamowitym stylem. Na taką książkę warto czekać.

Anne Brontё przygotowała ucztę dla naszego umysłu. "Lokatorka Wildfell Hall" zaskakuje i sprawia, że kompletnie zatracamy się w fikcyjnym świecie, zapominając o rzeczywistości. Z wielką przyjemnościom sięgam po pióra sióstr Brontё. Powieść Anne jest godna polecenia pod względem historii jak i również sposobu w jaki została przedstawiona. Ja jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą powieścią. A Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę książkę!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Eryk Ostrowski "Charlotte Brontë i jej siostry śpiące"

Tytuł: "Charlotte Brontё i jej siostry śpiące"
Autor: Eryk Ostrowski
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 620
Moja ocena: 6-/6

Eryk Ostrowski opublikował siedem książek poetyckich, ponad dwadzieścia opracowań, wybory jego poezji wydano także za granicą. Autor monografii Szymborska: "Odyseja kosmiczna" i Neil Tennant: Angielski sen poświęconej twórczości lidera Pet Shop Boys i brytyjskiej popkulturze XX wieku.

Większość ludzi (a przynajmniej taką mam nadzieję) zna albo chociaż kojarzy nazwisko Brontё. Być może niektórzy zetknęli się z książką Anny, Emily lub Charlotte? Jedno jest pewne - każdy mol książkowy zna  te słynne siostry. "Charlotte Brontё i jej siostry śpiące" to nietypowa biografia. Otóż Eryk Ostrowski oprócz życiorysu pisarek (a w szczególności Charlotte) przedstawia nam tezę, która zakłada, że autorką wszystkich książek wydanych pod imieniem Emily, Anne i Charlotte jest tylko jedna z nich, najstarsza Charlotte.

Eryk Ostrowski wykonał kawał dobrej roboty. Przedstawione przez niego materiały, zdjęcia, listy to idealny portret życia rodziny Brontё. Autor z dużą precyzją i dokładnością przybliża czytelnikom historię familii Brontё - ich relacje, problemy, miłości i przyjaźnie. Jednak pragnie potwierdzić tezę iż autorką wszystkich książek wydanych pod nazwiskiem Brontё jest Charlotte - najstarsza z sióstr. Otóż z wydawcą kontaktowała się tylko i wyłącznie Charlotte, zaś on sam (wydawca) twierdził, że wszystkie rękopisy powieści były pisane jednym charakterem pisma. Charlotte kreowała wizerunek trzech genialnych sióstr. To od niej zależało ile świat będzie wiedział o siostrach pisarkach. Trzeba przyznać, że przytoczone argumenty i fakty są dość mocne by poprzeć tezę Ostrowskiego. 
Największe wrażenie zrobiła na mnie postać Charlotte, a już szczególnie kwestie dotyczące jej sfery emocjonalnej. Jej nieszczęśliwe miłości, śmierć którą poznała już we wczesnych latach swojego życia, cierpienie i ból, które towarzyszyły jej z każdą śmiercią którejś z sióstr. Jej życie intryguje nie tylko współczesnych czytelników, ale również osoby, które znały ją osobiście. Charlotte była jedną wielką zagadką. Kobietą, która skrywała tajemnicę. Czy naprawdę stworzyła legendę o trzech genialnych siostrach pisarkach? Dlaczego ukrywała prawdę? Czy to oznacza, że autorką "Wichrowych Wzgórz", "Jane Eyre" i "Agnes Grey" jest Charlotte, która przypisała swoje prace siostrom? Te pytania pozostanę na zawsze bez odpowiedzi.

Eryk Ostrowski zaimponował mi swoim perfekcyjnym przygotowaniem. W książce mamy do czynienia ze szkicami, zdjęciami i prywatnymi listami sióstr. Życie rodziny Brontё zostało przedstawione z dużą dokładnością. Bardzo lubię kiedy autorzy zbierają jak najwięcej informacji i precyzyjnie przygotowują się do napisania swojej książki. Ta lektura niesamowicie wciąga. Nie tylko dzięki życiu Charlotte, ale również dzięki samemu autorowi. Eryk Ostrowski stawia dużo pytań, na które niejednoznacznie odpowiada. Jednak co najlepsze - pozostawia nam możliwość własnej interpretacji i oceny. Nie zmusza czytelnika do przyznania mu racji, nie manipuluje nim. Przedstawia swoje zdanie i teorie, które każdy z nas może przeanalizować. Bardzo dobrze wykonana praca, jestem pod wrażeniem.

"Charlotte Brontë i jej siostry śpiące" to bardzo ciekawa i wciągająca biografia. Głowę czytelnika zaprzątać będą pytania na które odpowiedzi nigdy nie uzyskamy. A teza jaką przedstawia autor, będzie zasianym ziarnkiem niepewności. Niezmiernie się cieszę, że miałam okazję zapoznać się z tą świetną książką. Wam też gorąco polecam tę lekturę gdyż jest warta czasu. Miłego czytania!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Donna Gates, Linda Schatz "Ekologia ciała. Dieta przywracająca prawidłowy rytm organizmu"

Tytuł: "Ekologia ciała. Dieta przywracająca prawidłowy rytm organizmu"
Autor: Donna Gates, Linda Schatz
Tytuł oryginału: "The Body Ecology Diet"
Wydawnictwo: Vital
Liczba stron: 432
Do kupienia: talizman.pl
Moja ocena: 5-/6

Donna Gates opracowała i przetestowała Dietę Ekologii Ciała. Pomogła już tysiącom osób pokonać choroby systemu odpornościowego oraz osiągnąć pełnię zdrowia. Jej autorska dieta i prowadzone badania są także wykorzystywane przez wielu znanych specjalistów medycyny naturalnej.

Linda Schatz jest zawodową pisarką i redaktorką. Pracowała jako dziennikarka dla ABC News i Good Morning America. Jej specjalnością są poradniki z dziedzin takich jak zdrowie i biznes.

Wielu z nas pragnie zmienić swoje nawyki żywieniowe oraz poprawić ogólny wygląd ciała. Wyszukiwanie diet i początkowe ich stosowanie przynosiło efekty lecz później nasza waga ponownie rosła, a wraz z nią złość, smutek i rozczarowanie. By pomóc ludziom w walce o lepsze zdrowie, sylwetkę oraz samopoczucie Donna Gates i Linda Schatz napisały ciekawy poradnik o zdrowym odżywianiu się. Jest to idealna książka dla osób, które pragną coś zmienić w swojej diecie i ogólnym samopoczuciu.

Drożdżaki to grzyby, które namnażają się bez kontroli gdy ekologia naszego ciała wypada z równowagi. Gdy już zaczną się powielać i wywoływać różne objawy chorobowe to trudno z nimi walczyć. Jednak by pomóc w walce z nimi autorki "Ekologii ciała" stworzyły dietę, która nie tylko pomaga w ustabilizowaniu gospodarki organizmu ale również poprawia nasze trawienie, ogólny wygląd ciała i humor. Na samym wstępie zostajemy zapoznani z historiami Donny i Lindy, a następnie powoli wprowadzani w zasady ich diety.

Wiedzieliście, że zielone koktajle są lepsze od świeżo wyciskanych soków? Albo że kwaszone pokarmy wpływają bardzo korzystnie na nasz organizm? Te i jeszcze wiele innych ciekawych informacji znajdziecie w "Ekologii ciała". Autorki radzą nam jak utrzymać dietę, walczyć z zachciankami, zaspokoić ochotę na coś słodkiego lub jak jeść poza domem i w podróży. Oprócz tego w poradniku znajdziemy informacje jak wzmocnić odporność, dbać o jelito grube, pomóc wątrobie wyzdrowieć, łączyć ze sobą poszczególne składniki oraz różne tabele pokarmów, przepisy i nawet listy składników potrzebne do wykonania danej potrawy.

"Ekologia ciała" to bardzo dobra książka, która pomoże nam przywrócić prawidłowy rytm organizmu, pozbyć się toksyn z ciała i poczuć się lepiej. Chorym na drożdżaka pomoże w walce, a tym zdrowym podsunie pomysł jak urozmaicić swój jadłospis i wprowadzić zdrowe i rozsądne żywienie w swoje życie. Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Cassandra Clare "Miasto Szkła"

Tytuł: "Miasto Szkła"
Autor: Cassandra Clare
Tytuł oryginału: "City of Glass"
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 556
Moja ocena: 5+/6

Pierwsze dwie części serii Dary Anioła przeczytałam w oka mgnieniu. Podobnie było z "Miastem Szkła". Cassandra Clare stworzyła niesamowity świat, który natychmiast wciąga czytelnika i nie chce go wypuścić. Tak przynajmniej jest ze mną. Nie podejrzewałam, że aż tak spodoba mi się pióro autorki. Jednak przyznam, że było to bardzo miłe zaskoczenie.

Od czasu pojawienia się Clary świat Nocnych Łowców zmaga się z wieloma problemami. Tym razem stawka jest wysoka - Jace i jego przyjaciele wyruszają do Idrisu. Clary, której nie chciano zabrać postanawia sama otworzyć portal. Ląduje w jeziorze Lyn, które jest trujące dla Nocnych Łowców. Na szczęście za Clary do portalu wskoczył Luke, który zabrał dziewczynę do swojej siostry Amatis, a następnie zniknął. W tym samym czasie Inkwizytor zamyka Simona w celi i nie ma zamiaru go wypuścić, nowo poznany i z pozoru godny zaufania Sebastian zbliży się do Clary, a w Idrisie nieoczekiwanie zjawi się matka Clary. Jednak zło nie śpi i atakuje w najmniej oczekiwanych momentach. Kogo wybierze Jace: ojca czy przyjaciół? Czy Simon pogodzi się ze swoją nową naturą? Czy Clary i Jace będą w końcu razem? I w końcu: jak rozstrzygnie się wojna między Valentinem a Nocnymi Łowcami?

Byłam i nadal jestem pod wielkim wrażeniem "Miasta Kości" i "Miasta Popiołów". Jednak dopiero "Miasto Szkła" okazało się obłędne. Cassandra Clare stopniuje napięcie i w trzeciej części daje popis swoich możliwości. Zakazana miłość, nowe wątki i nieoczekiwane wydarzenia oraz szybkie tempo akcji to jedne z najlepszych atutów tej powieści. Jeżeli dodamy do tego wyraziste i oryginalne postacie oraz niesamowitą dawkę humoru i innych uczuć to otrzymamy książkę, która musi stać się bestsellerem.

Od razu widać, że autorka miała pomysł na fabułę gdyż książkę czyta się jednym tchem. Już nie raz zachwycałam się bohaterami i zrobię to po raz kolejny ponieważ są genialni! Uwielbiam ironiczność i poczucie humoru Jace'a. Zresztą pod tym względem dorównują mu również inne postacie. Jednak to co najbardziej podoba mi się w kreacji bohaterów to fakt, że wydają się być realistyczni. Każda postać ma swoje wzloty i upadki, wady i zalety, ulega pokusom lub z nimi walczy - wydaje się być taka prawdziwa mimo swoich nadzwyczajnych zdolności. I do tego ten świat! Pełen intryg, tajemnic i szczypty magii...niezwykle pasjonujący.

Jeżeli nie czytaliście jeszcze serii Dary Anioła to gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po te książki gdyż są niesamowicie wciągające. Jeżeli zaś czytaliście już dwie pierwsze części to pewnie wiecie jak ta seria miesza w głowie. Ja jestem pod dużym wrażeniem i zamierzam jak najszybciej zdobyć kolejne tomy. Gwarantuję, że nie będziecie się nudzić. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Cassandra Clare "Miasto Popiołów"

Tytuł: "Miasto Popiołów"
Autor: Cassandra Clare
Tytuł oryginału: "City of Ashes"
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 442
Moja ocena: 5+/6

Gdy skończyłam czytać "Miasto Kości" pozostał we mnie duży niedosyt i natychmiastowa chęć sięgnięcia po drugą część czyli "Miasto Popiołów" co szybko uczyniłam. I tak oto nie wyszłam ze świata Nocnych Łowców na kolejne prawie pięćset stron. Ba, nie chciałam go opuszczać ani na chwilę.

Ostatnio życie Clary z nudnego i spokojnego zmieniło się w niebezpieczne i pełne przygód. Poznaje świat o którym istnieniu nawet nie śniła - świat Nocnych Łowców. Zakochuje się w przystojnym, jasnowłosym chłopcu, lecz ich miłość jest zakazana. By o tym zapomnieć kieruje swoją uwagę na Simona, lecz bez większego rezultatu. Na dodatek jej matka zapadła w śpiączkę i Clary kompletnie nie wie jak poradzić sobie z tą sytuacją. Gdyby tego było mało Jace wpada w tarapaty przez co Clary swoje problemy musi odłożyć na drugi plan. By dowieść swojej niewinności Jace musi zgodzić się na proces lecz w tym samym czasie ktoś morduje mieszkańców Podziemnego Świata wysysając z nich krew. Podejrzenie pada na wampiry, ale czy to na pewno one stoją za zbrodniami? Nocni Łowcy po raz kolejny muszą zmierzyć się z problemami stojącymi na ich drodze.

Cassandra Clare po raz kolejny bez żadnych zahamowań zabiera mnie w świat magii i bestialsko miesza w mojej głowie by nagle zostawić mnie jak narkomana na głodzie pragnącego tylko jednego - swojego narkotyku. Szybka akcja i ciekawa fabuła to tylko dwie z zalet tej książki. Autorka wykreowała świat nowy, intrygujący i na każdym kroku zaskakujący. Ani razu nie czułam monotonii, wręcz odwrotnie - cały czas się ekscytowałam i z uwagą śledziłam każdy wątek. Wciąż poznawałam postacie, które zostały rozbudowane i wzbogacone o nowe cechy. Świat Nocnych Łowców jest tajemniczy, intrygujący, zaskakujący i zakazany. A jak wiadomo mole książkowe uwielbiają tak wykreowaną iluzję.
Oczywiście po raz kolejny na wyżyny wybija się postać Jace'a, która jest bardzo wyrazista i oryginalna. Jednak pozostali bohaterowie nie zostają w tyle. Wszystkie postacie są uzbrojone w poczucie humoru, dzięki któremu nieraz popłakałam się ze śmiechu. Nowe wątki i sytuacje w jakich znajdują się Nocni Łowcy wprowadzają element zaskoczenia i świeżości. Czytelnik nie ma prawa narzekać i nudzić się przy tej książce - to niewykonalne.

"Miasto Popiołów" to bardzo dobra kontynuacja, która wciągnie każdego mola książkowego. Świat wykreowany przez Cassandrę Clare jest nietuzinkowy i zaskakujący. Bohaterowie to istna mieszanka ciekawych osobowości, które wzbudzają w nas różne emocje. Czytelnik nie jest w stanie pozostać obojętnym. Jestem pod wrażeniem i jedyne co mogę zrobić to gorąco polecić Wam tę serię. Nie pożałujecie, przysięgam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Cassandra Clare "Miasto Kości"

Tytuł: "Miasto Kości"
Autor: Cassandra Clare
Tytuł oryginału: "City of Bones"
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 508
Moja ocena: 5+/6

Cassandra Clare a właściwie Judith A. Rumelt to pisarka, urodzona w amerykańskiej rodzinie w Teheranie. Mieszkała we Francji, Anglii i Szwajcarii zanim skończyła 10 lat. Od szkoły średniej mieszkała w Los Angeles i Nowym Jorku, gdzie pracowała w redakcji. W 2004 roku zaczęła pracę nad powieścią Miasto Kości, jej natchnieniem był krajobraz Manhattanu. W fandomie związanym z Harrym Potterem znana dzięki opowiadaniu Draco Trilogy. Również szeroko znana z opowiadania The Very Secret Diaries związanego z kolei z fandomem Władcy Pierścieni. Cassandra Clare jest jej pseudonimem artystycznym.

Clarissa Fray to typowa nastolatka, która dużo czasu spędza ze swoim przyjacielem Simonem. Pewnego dnia wybiera się wraz z nim do klubu Pandemonium gdzie jej uwagę od razu przykuwa chłopiec z niebieskimi włosami. Gdy zauważa, że nastolatek zmierza do bocznego wyjścia z piękną dziewczyną, kompletnie nieświadomy, że za nim idzie dwójka podejrzanych chłopców z nożami w dłoniach postanawia ruszyć za nimi. Gdy wchodzi do pomieszczenia widzi, że niebieskowłosy jest przywiązany do krzesła, a jeden z nastolatków o imieniu Jace chce go zabić. Natychmiast rzuca się w stronę ofiary, gdy nagle wszyscy stają zdziwieni i uważnie jej się przyglądają. Otóż Clary nie powinna ich w ogóle widzieć. Okazuje się, że związany chłopiec jest Demonem a trójka nastolatków stojących nad nim to Nocni Łowcy, którzy od lat chronią świat przed demonami. Na domiar złego jej mama zostaje porwana, a ona sama zaatakowana w domu przez potwora. Dziewczyna zostaje wciągnięta w świat o którym wcześniej nie miała pojęcia. Zostaje zabrana do Instytutu i tam poznaje historię Nocnych Łowców i tajemnice skrzętnie przed nią skrywane. A to dopiero początek jej nowego, pełnego niebezpieczeństw życia...

"Miasto Kości" wciąga od samego początku. Bezlitośnie uzależnia czytelnika i sprawia, że rzeczywisty świat przestaje istnieć. Już od samego początku autorka serwuje nam dawkę niezwykłych wydarzeń i szybkiej akcji, która na dalszych stronach powieści w ogóle nie zwalnia. Czytelnik od razu zostaje wciągnięty w świat Nocnych Łowców i nie opuszcza go nawet po przeczytaniu książki. Mało tego, natychmiast chce wiedzieć co będzie dalej.

Bohaterowie wykreowani przez Cassandrę Clare to bardzo wyraziste postacie. Każdą z nich cechuje nietuzinkowość i oryginalność. Oczywiście jak w każdej książce mamy postacie dobre i złe. Jednak muszę przyznać, że żadna z nich nie jest płytka, ale ciekawa i niepowtarzalna. Od razu polubiłam większość postaci, a już szczególnie Jace'a i Simona. Bardzo podoba mi się ich poczucie humoru i styl bycia. Myślałam, że tylko oni będą najzabawniejszymi postaciami w tej książce jednak się pomyliłam. Jak się okazuje Clary, Alec i Isabelle to również bohaterowie, którzy nie raz mnie rozśmieszali. Muszę przyznać, że postacie to bardzo mocna strona tej książki. A kolejną są świetne zwroty akcji i wątki. Jestem pod wrażeniem pomysłów i zaskakujących momentów, których w tej powieści jest wiele. Momentami naprawdę nie wiedziałam co się wydarzy. Bardzo lubię ten dreszczyk emocji, który towarzyszy czytaniu. Tutaj czułam go prawie cały czas. I pewnie nie zaskoczę Was gdy napiszę, że Jace trafia do mojej listy ulubionych męskich bohaterów.

-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwej osobie?
-Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
-Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
-Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.

"Miasto Kości" to świetna książka, która trzyma w napięciu od samego początku. Cassandra Clare przedstawia nam świat, którego jeszcze nie mieliśmy okazji poznać. Bardzo zżyłam się z bohaterami i wręcz natychmiast sięgnęłam po kolejną część. Tym którzy nie czytali radzę by jak najszybciej sięgnęli po książkę. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie, a czas spędzony przy lekturze będzie bardzo dobrze wykorzystanym czasem. Ja jestem pod wielkim wrażeniem i zaliczam książkę do jednej z moich ulubionych. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Dr Bhante Henepola Gunaratana "Medytacje buddyjskie. Współczesny podręcznik osiągania wyższego stanu świadomości"

Tytuł: "Medytacje buddyjskie. Współczesny podręcznik osiągania wyższego stanu świadomości"
Autor: Dr Bhante Henepola Gunaratana
Tytuł oryginału: "Mindfullness in Plain English: 20th Anniversary Edition"
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Liczba stron: 232
Do kupienia: talizman
Moja ocena: 5/6

Bhante Henepola Gunarata to doktor filozofii, mnich, wykładowca na Uniwersytecie Amerykańskim, nauczyciel buddyzmu. Prowadzi szkolenia i kursy medytacji w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii. Jego prelekcje cieszą się ogromną popularnością.

Tematem "Medytacji buddyjskich" jest praktyka medytacji vipassana czyli medytacji wglądu. Sama medytacja nie jest łatwa gdyż wymaga dużo cierpliwości i czasu. Jak wiadomo często obu tych rzeczy nam brakuje. Jeżeli chcesz się pozbyć stresu i polepszyć swoje samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne to warto znaleźć czas i cierpliwość gdyż ta książka to świetny poradnik, który pozwoli Ci odzyskać harmonię. Mało tego, sprawi że nauczysz się kontrolować i nazywać swoje odczucia oraz zrozumiesz ludzi i otaczający Cię świat. Jednak by to otrzymać musisz praktykować.

Autor już na samym wstępie informuje czytelnika, że będzie używał prostego języka gdyż to właśnie on pozwala nam zrozumieć nowe rzeczy. Jak się później okazuje, dotrzymuje swojego postanowienia. Książka napisana jest językiem przystępnym i łatwym w zrozumieniu. Nie występują tu słowa, których czytelnik by nie znał. Podczas praktykowania medytacji wielu ludzi na początku się rozprasza. Nie ukrywajmy to najbardziej nas zniechęca. By wyjść naprzeciw temu problemowi Gunarata przedstawia sposoby na radzenie sobie z rozproszeniem. Jest to duży plus gdyż ta umiejętność przyda nam się nie tylko podczas medytacji ale również w codziennym życiu.

Jeżeli interesuje Was medytacja bądź chcecie się wyciszyć, zrelaksować i odzyskać harmonię gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po ten poradnik. Jest to świetna książka, która przypadnie do gustu nie tylko zainteresowanym tym tematem, ale również innym którzy szukają sposobów na dobre samopoczucie i kontrolę wewnętrzną. Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym.

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

David F. Vennells "Refleksologia dla początkujących"

Tytuł: "Refleksologia dla początkujących"
Autor: David F. Vennells
Tytuł oryginału: "Reflexology for Beginners. Healing Through Foot Massage of Pressure Points"
Wydawnictwo: Illuminatio
Liczba stron: 219
Moja ocena: 5/6

Ludzie lubią sięgać po to co ich relaksuje. Spotkanie ze znajomymi, basen, wędkowanie, czytanie bądź masaż. No właśnie, kto z nas nie lubi być masowany? Masaż może być relaksujący bądź leczniczy. Masowane mogą być różne części ciała: plecy, ręce, nogi i stopy. I właśnie o tym jest "Refleksologia dla początkujących" - o leczniczym masażu stóp.

Refleksologia to prosty i skuteczny masaż odpowiednich miejsc na stopach. Celem tego masażu jest uzdrowienie dolegliwości oraz pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne, emocjonalne i psychiczne. Masaż wykonywany jest całymi dłońmi bądź palcami. Refleksy na stopach odpowiadają poszczególnym organom bądź częścią ciała w budowie anatomicznej człowieka. Książka obfita jest w ilustracje przedstawiające sposób masażu odpowiednich punktów na stopie jak i również dokładne przedstawienie refleksów. Jednak by masaż przyniósł efekty, refleksolog powinien być pełen współczucia i chęci niesienia pomocy dla osoby masowanej. Ludzie potrafią wyczuć intencje i emocje drugiego człowieka. Z tego powodu osoba masująca powinna być szczęśliwa i nastawiona pozytywnie.
Ciekawym dodatkiem w książce są opowieści osób, którym refleksologia pomogła i zmieniła życie. To dowód na to, że masaż stóp jest w stanie pomóc zwalczyć dolegliwości i poprawić zdrowie psychiczne.

David F. Vennells posługuje się językiem prostym i zrozumiałym dla czytelnika. Przekazuje swoją wiedzę z dużą lekkością i swobodą dzięki czemu odbiorca przyswaja ją bardzo szybko. Jednak już na wstępie zaznacza, że wszystkie wskazówki, których udziela z perspektywy buddyjskiej pochodzą z jego własnego doświadczenia. Dodatkowo wydawnictwo ostrzega, że praktyki opisane w książce nie mają na celu stawiania diagnozy, leczenia i nie są lekarstwem, które gwarantuje poprawę. Dlatego przed zastosowaniem terapii zaleca się pójście do lekarza.

Książkę polecam wszystkim, którzy nie boją się nowości i lubią próbować nowych rzeczy. Jest to również idealna pozycja dla tych, których refleksologia interesuje i chcieliby poszerzyć swoją wiedzę na ten temat. To świetny poradnik z którego można wiele zyskać. Polecam gorąco!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Richard Webster "Odczytywanie aury dla początkujących"

Tytuł: "Odczytywanie aury dla początkujących"
Autor: Richard Webster
Tytuł oryginału: "Aura Reading for Beginners"
Wydawnictwo: Illuminatio
Liczba stron: 192
Moja ocena: 5-/6

O aurze słyszałam jak i również czytałam parę razy. Ten motyw wykorzystywany jest czasami w książkach. Jednak do końca nie wiedziałam ile w tym prawdy a ile fikcji, więc postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę i sięgnąć po książkę dobrze znanego pisarza i ezoteryka Richarda Webstera.

Aura to niewidzialne pole energetyczne, które otacza każde żywe stworzenie. Jest również częścią każdej komórki ciała i stanowi odbicie wszystkich energii życiowych. Energia, która przepływa przez naszą aurę jest odbiciem naszej osobowości, stylu życia i myśli. Jest również odzwierciedleniem naszego stanu fizycznego i psychicznego. Wydawać by się to mogło bajką i kolejnym wymysłem lecz nawet naukowcy twierdzą, że posiadamy coś co nazywa się aurą fizyczną. Jak się okazuje aura ma barwę. Każdy z nas posiada jakiś kolor aury w zależności od osobowości, nastroju i cech charakteru. Nasuwa się pytanie: co zrobić by zobaczyć aurę? Otóż jak instruuje nas Webster, przede wszystkim należy podejść do tego na luzie i postrzegać to doświadczenie jako zabawę. Nie powinniśmy wykonywać ćwiczeń z nastawieniem "muszę to zrobić, muszę zobaczyć aurę" i po paru nieudanych próbach złościć się i rezygnować. Dzieciom widzenie aury przychodzi z dużą łatwością. Może dlatego, że wszystko co nowe je cieszy i podchodzą do wielu spraw z radością? Nie pozostaje nic innego jak brać z nich przykład i ćwiczyć dobrze się przy tym bawiąc.

Lubię książki z serii dla początkujących wydawnictwa Illuminatio. Są to poradniki napisane prostym i zrozumiałym językiem, który ma dotrzeć do każdego czytelnika. Richard Webster nie szczyci się swoją wiedzą, nie wywyższa się tylko tłumaczy wszystko jak dobremu przyjacielowi. Cenię sobie takich pisarzy i równocześnie nauczycieli gdyż wiedzą jak dotrzeć do odbiorcy i jak mu pomóc.

Komu mogę polecić tę książkę? Wszystkim, którzy interesują się ezoteryką i tematem aury. To ciekawy poradnik z którego można wynieść wiele przydatnych informacji i samemu nauczyć się widzieć i czuć aurę oraz ją odczytywać. To świetny sposób na rozgryzienie człowieka i przy okazji niemała umiejętność. Polecam gorąco wszystkim zainteresowanym.

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Gertrud Hirschi "Mudry. Joga dla ciała, umysłu i ducha" oraz "Mudry dla ciała, umysłu i ducha - karty + książka"

Tytuł: "Mudry. Joga dla ciała, umysłu i ducha"
Autor: Gertrud Hirschi
Tytuł oryginału: "Mudras: FingerYoga für Erfolg, Kreativität und Wohlbefinden by Gertrud Hirschi"
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Liczba stron: 240
Do kupienia: talizman
Moja ocena: 5/6

Gertrud Hirschi od ponad 20 lat prowadzi zajęcia jogi w swojej własnej szkole jogi w Zurychu i organizuje seminaria w Szwajcarii i w Niemczech. Wychodzi od tradycyjnych wschodnich sposobów uzdrawiania i stale wprowadza do swojej pracy najnowsze odkrycia medycyny. Jej książki są praktycznymi poradnikami, w których przekłada teoretyczną wiedzę na temat kreatywnych metod na proste ćwiczenia.

Emocje to nieodłączna część naszego życia. Chcąc lub nie chcąc doświadczamy ich praktycznie co chwilę. Jednak z niektórymi uczuciami nie możemy sobie poradzić. Czasami dopada nas stres, innym razem złość albo strach. Staramy się jakoś z tym walczyć i zniweczyć te odczucia. Otóż Gertrud Hirschi podaje nam sprawdzony sposób na walkę ze stresem, złością, strachem i innymi uczuciami, których chcemy się pozbyć albo które chcemy przywołać.

Mudry to nic innego jak joga dla dłoni. Dzięki zaprezentowanym przez autorkę 64 mudrom możemy pozbyć się stresu i strachu, odzyskać wewnętrzną równowagę, rozwiązać problemu albo dodać sobie pewności siebie. Te proste ułożenia palców możemy stosować dosłownie wszędzie. W domu, pracy, na spotkaniu ze znajomymi, w autobusie czy tramwaju - wszędzie. Jednak by wykonać prawidłowo mudry musimy myśleć pozytywnie i prawidłowo oddychać.
W książce znajdziemy wiele mudr, m.in. mudrę rozkoszy, czasu, równowagi czy przyjaźni. Każda z nich jest szczegółowo opisana. Czytelnik i zarówno praktykant nie będzie miał problemu z ułożeniem dłoni i odpowiednim oddechem gdyż to wszystko dokładnie opisuje autorka. Oprócz tego dowiedzieć się można jak działa dana mudra i dodatkowo jako ciekawostkę możemy przeczytać imaginację mudry, która pobudzi naszą wyobraźnię.

Tytuł: "Mudry dla ciała, umysłu i ducha - karty + książka"
Autor: Gertrud Hirschi
Tytuł oryginału: "Mudras für Körper, Geist und Seele"
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Liczba stron: 43 + 68 kart
Do kupienia: talizman
Moja ocena: 6-/6

Dla tych którzy nie mają miejsca by zabrać ze sobą książkę i szukają innej wygodniejszej metody na noszenie ze sobą mudr, wydawnictwo wypuściło na rynek mudry w postaci kart. Jest to bardzo dobre i praktyczne rozwiązanie gdyż pudełeczko z kartami można zabrać ze sobą wszędzie.
Pudełko jest solidne, małe i ma bardzo estetyczną i przydatną zawartość. Karty są bardzo dobrze wykonane i szansa, że je złamiemy lub w jakiś sposób uszkodzimy jest znikoma. Jeżeli chodzi o wykonanie to nie można się do niczego przyczepić.

Każda z kart posiada wizerunek mudry czyli specjalne ułożenie dłoni, które w zależności od potrzeby pozwala nam pozbyć się dolegliwości, odzyskać spokój lub wesprzeć i dodać pewności siebie. Na odwrocie karty znajduje się jej numer oraz opis wraz z nazwą danej mudry. Tutaj muszę zwrócić uwagę na bardzo estetyczne i przyciągające wzrok wizerunki mudr. Te układy są genialnie przedstawione i przy okazji cieszą oko. Za to cudo trzeba podziękować bezbłędnej Vreni Erzberger. To właśnie ona zadbała o to by ilustracja w talii idealnie pasowała do pracy z układami dłoni.
Książeczka, która znajduje się wraz z kartami objaśnia nam co to są mudry, jak z nich korzystać i jakie korzyści one przynoszą. Jest to mini poradnik, który wyjaśnia nam wszystkie niezbędne rzeczy potrzebne do stosowania jogi dłoni. Język jest prosty i zrozumiały więc czytelnik nie będzie miał żadnego problemu ze zrozumieniem tekstu.

Komu mogę polecić mudry? Każdej osobie gdyż wszyscy posiadamy uczucia i co najważniejsze potrzebujemy ich. Gertrud Hirschi podaje nam na tacy idealny sposób na radzenie sobie z dolegliwościami, odnalezienie spokoju oraz wsparcie emocjonalne. Ja z wielką chęcią będę korzystała z tej prostej metody radzenia sobie z uczuciami i dolegliwościami. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki i zapoznanie się z talią dziękuję:

Czytaj dalej

Mary Paterson "Mnisi i ja. Jak w znalezieniu miejsca na Ziemi mogą pomóc: nasienie granatu, wypchana walizka i grupa śpiewających buddystów?"

Tytuł: "Mnisi i ja. Jak w znalezieniu miejsca na Ziemi mogą pomóc: nasienie granatu, wypchana walizka i grupa śpiewających buddystów?"
Autor: Mary Paterson
Tytuł oryginału: "The Monks and Me. How 40 Days at Thich Nhat Hanh's French Monastery Guided Me Home"
Wydawnictwo: Illuminatio
Liczba stron: 280
Moja ocena: 5/6

Mary Paterson jest założycielką i kierowniczką działającego w Toronto Lotus Yoga Centre. Posiada certyfikat z kundalini jogi i hatha jogi, a także licencjat w dziedzinie nauk humanistycznych. Prowadzi zajęcia w różnych miejscach na całym świecie. Mary jest często zapraszana przez różne firmy, aby uczyć i opowiadać o transformacyjnej mocy jogi i medytacji. Podróżowała po Indiach, a obecnie mieszka w Toronto, w Kanadzie.

Każdy z nas ma taki moment w życiu kiedy jedyne czego pragnie to ciszy, spokoju oraz odnalezienia siebie i swojego miejsca na Ziemi. Po śmierci ojca Mary Paterson poczuła, że straciła swoje miejsce na Ziemi. Poczuła się sfrustrowana, samotna i rozżalona. By odnaleźć utracone bezpieczeństwo i spokój postanowiła udać się do buddyjskiego klasztoru w Plum Village, we Francji. To tam przez czterdzieści dni wiodła życie buddyjskiej mniszki. Rolę pokoju spełniała zimna cela, ciepły i przyjemny prysznic zastąpiła lodowata woda, spanie do godzin południowych przegrało z gongiem budzącym o czwartej trzydzieści rano, godziny które mogła spędzać w dowolny sposób w dowolnym mieście spędzała na medytacjach pod kierunkiem mistrza zen Thich Nhat Hanha. Te z pozoru okropne warunki, grupa mniszek i mnichów, nasionko granatu, wypchana walizka, grupa śpiewających mnichów i stary szkielet sprawiły, że Mary odnalazła upragniony spokój i swoje miejsce na Ziemi.

"Mnisi i ja" to książka, która pozwala nam na nowo odkrywać magię codziennych czynności. Uświadamia nam jak bardzo jesteśmy zabiegani, sfrustrowani sytuacją w domu bądź pracy, zmęczeni i rozżaleni. Większość z nas nie skupia się na czynności którą wykonuje. Czy pijąc herbatę jesteś tego świadomy? Pewnie błądzisz myślami, snujesz plany albo zastanawiasz się nad rozwiązaniem problemów. Więc tak naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego co robisz. Zamiast cieszyć się obecną chwilą, biegniesz myślami szybciej niż sprinter na sto metrów. Czy zatrzymujesz się na chwilę? Czy choć na jedną minutę zatrzymujesz się i zastanawiasz nad tym co myślisz, co czujesz, czy coś Cię boli? Pewnie też nie. Brak czasu i chęci nie pozwala Ci na zajęcie się sobą i swoimi potrzebami. Zapominasz o najważniejszym - o sobie.

Książka odkrywa przed nami piękno jakie kryje się w naszym wnętrzu i pozwala nam na znalezienie spokoju w otaczającym nas chaosie. Mary Paterson odkrywa rzeczy z pozoru proste i znane o których zapominamy w codziennym życiu. A to właśnie takie proste czynności czy umysłowe czy fizyczne pozwalają nam cieszyć się swoim życiem i dniem. "Mnisi i ja" to świetna książka, którą z wielką przyjemnością mogę polecić wszystkim zabieganym osobom, ale również takim, które szukają spokoju i swojego miejsca na Ziemi. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Emily Brontё "Wichrowe Wzgórza"

Tytuł: "Wichrowe Wzgórza"
Autor: Emily Brontё
Tytuł oryginału: "Wuthering Heighst"
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 382
Moja ocena: 5+/6

Emily Brontё to angielska pisarka i poetka. Wspólnie z siostrami, Charlotte i Anne, Emily od wczesnych lat młodości pisała wiersze i opowiadania. W roku 1845 siostry wspólnie wydały zbiór swoich poezji, wszystkie pod męskimi pseudonimami (Emily nazywała się Ellis Bell). W 1847 roku Emily Brontё napisała swoją jedyną powieść - pełne pasji Wichrowe Wzgórza, które na stałe weszły do kanonu literatury angielskiej i zostały wielokrotnie sfilmowane. Książka nie spotkała się jednak z dużym uznaniem wiktoriańskich krytyków. Określono ją jako brutalną i kontrowersyjną.

W Liverpoolu pan Earnshaw znajduje Heathcliffa. Postanawia go przygarnąć i przywozi do swojej posiadłości. Dzieci gospodarza traktują chłopca z rezerwą i nie kryją swojej niechęci. Jedynie Catherine traktuje go jak brata. Gdy umiera pan domu jego syn Hindley zaczyna jeszcze bardziej pałać nienawiścią do Heathcliffa. Traktuje go gorzej niż zwierzę i bije za każde przewinienie. Tylko sympatia do Catherine zatrzymuje go w tym domu. Więc gdy Heathcliff dowiaduje się, że jego ukochana wychodzi za mąż za zamożnego sąsiada Edgara Lintona postanawia wyjechać. Gdy po paru latach wraca, nie jest już tym samym wykorzystywanym cygańskim chłopcem. Stał się dojrzałym i pewnym siebie mężczyzną. Jak się okazuje zamężna Catherine znów zaczyna interesować się Heathcliffem. Ten zaś postanawia zemścić się za wyrządzone krzywdy. Co wydarzy się w Wichrowych Wzgórzach? Jakie będą konsekwencje dawnych czynów i decyzji? Czy Heathcliff odzyska ukochaną Catherine?

Książki sióstr Brontё są intrygujące, kuszące i pełne wiktoriańskiego klimatu. Emily Brontё w "Wichrowych Wzgórzach" pokazała, że jej powieść jest mroczna, chłodna i momentami przerażająca. To nie jest typowy romans gdzie miłość zwycięża. To książka o braku przebaczenia i jego konsekwencjach. 
Bohaterowie to postacie bardzo wyraziste. Są gwałtowni, dzicy, bezwzględni i nieokiełznani. Niektórzy wzbudzają sympatię inni niechęć. Jednak każde z nich w jakiś sposób wpływa na czytelnika. Strasznie denerwującą postacią była Catherine, która chciała zjeść ciastko i mieć ciastko. Nawet Heathcliff tak mnie nie irytował jak ona. Za to bardzo polubiłam Haretona Earnshaw i Catherine Earnshaw-Heathcliff. Jak widać czytelnik nie może być obojętny wobec bohaterów. Są oni tak skonstruowani, że wzbudzają w nas emocje wszelakiego rodzaju. 
Fabuła jest ciekawa i co najważniejsze wciągająca. Momentami zło tak bardzo wylewało się z kart książki, że zwyczajnie musiałam ją zamknąć i dać sobie odsapnąć. Ta powieść naszpikowana jest negatywnymi emocjami. Jednak by to w jakiś sposób zrównoważyć Emily przedstawia nam historię młodego pokolenia, które pozwala nam uwierzyć, że może jednak dobro zwycięża. 

Jestem pod wrażeniem pióra Emily Brontё tym bardziej, że "Wichrowe Wzgórza" to jej jedyna powieść. Zdumiewa mnie ta precyzja, dojrzałość i wyczucie. Niejeden pisarz i pisarka mogą pozazdrościć jej tak wielkiej umiejętności. Książkę tę czyta się z wielką przyjemnością mimo mrocznej atmosfery, która panuje w powieści. Polecam gorąco!
Czytaj dalej

Charlotte Brontё "Jane Eyre. Autobiografia"

Tytuł: "Jane Eyre. Autobiografia"
Autor: Charlotte Brontё
Tytuł oryginału: "Jane Eyre"
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 608
Moja ocena: 5+/6

O słynnych siostrach Brontё słyszał już chyba każdy. Anne, Emily i Charlotte to jedne z najsłynniejszych pisarek epoki wiktoriańskiej. "Dziwnych losów Jane Eyre" pewnie też nie muszę Wam przedstawiać. Założę się, że większość z Was czytała już tę książkę, a jeżeli nie to zapewne na nią poluje. Osobiście chciałam wiele lat temu sięgnąć po jedną z książek którejkolwiek ze sióstr. Jednak z perspektywy czasu uważam, że dobrze się stało iż dopiero teraz dane mi było poznać Jane Eyre. Trzeba dorosnąć i dojrzeć by ową książkę zrozumieć. Mi się to udało.

Jane Eyre poznajemy jako osieroconą dziesięciolatkę, która trafia pod opiekę swojego stryja. Gdy ten umiera zostaje sama z ciotką i kuzynami, którzy za nią nie przepadają. Na każdym kroku jest karana i dręczona przez swoją "rodzinę". Więc gdy trafia się okazja ciotka postanawia pozbyć się niesfornej dziewczynki z domu i wysłać ją do zakładu w Lowood. Spędzając osiem lat w szkole Jane uczy się ogłady, zdobywa wykształcenie i zostaje nauczycielką. Nie chcąc wiązać swojej przyszłości jedynie ze szkołą postanawia zostać guwernantką i w tym celu pisze ogłoszenie do gazety. Jak się okazuje Jane zostaje guwernantką osieroconej Adelki, którą przygarnął Pan Rochester. W Thornfield Hall dziewczyna odnajduje namiastkę prawdziwego domu rodzinnego. Gospodynię panią Fairfax , swoją uczennicę Adelkę oraz samego pracodawcę pana Rochestera traktuje jak rodzinę, której nigdy nie miała. Z czasem pan Rochester zacznie wzbudzać w niej nie tylko sympatię, ale również nowe dla Jane uczucie. Skrzętnie skrywane tajemnice ujrzą światło dzienne. To one sprawią, że Jane będzie zmuszona wyruszyć w drogę i znaleźć swoje miejsce w świecie.

"Jane Eyre. Autobiografia" to genialna książka Charlotte Brontё, która wciska czytelnika w fotel i nie pozwala odejść nawet na sekundę. Szczerze mówiąc nawet nie zauważyłam kiedy przeczytałam te sześćset stron. Powieść ma cechy, które kuszą i omamiają każdego kto otworzy książkę. Jest bardzo wciągająca i jak na czasy wiktoriańskie w życiu Jane wiele się dzieje. Niespodziewanie zza rogu kartki wyskakują nowe wątki, które sprawiają, że jeszcze szybciej kartkujemy powieść. Jest to świetny romans z którym dorastamy, stajemy się coraz mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Uwielbiam książki z epoki wiktoriańskiej. Mogłabym je czytać i czytać i tak bez końca. 
Nad bohaterami mogłabym się rozpływać cały dzień. Ogromna paleta barwnych i oryginalnych postaci, które wzbudzają skrajnie różne emocje. Z Jane mam ogromną ochotę się zaprzyjaźnić. Mary i Diana mogłyby być moimi siostrami. Z Adelką chętnie bawiłabym się i na nowo przeżywała swoje dzieciństwo. A najchętniej zagłębiłabym się w umysł Edwarda Rochestera i kompletnie się w nim zatraciła. Nie spodziewałam się tak intensywnych charakterów. 

Przy okazji chciałabym wyrazić wielkie zadowolenie z faktu, że wydawnictwo MG wznowiło tę powieść i wzbogaciło o tak piękną okładkę (zresztą która okładka wychodząca spod skrzydeł tego wydawnictwa jest odpychająca? Moim zdaniem żadna). Aż miło wziąć tę książkę do ręki i czytać. To wznowienie "Dziwnych losów Jane Eyre" na pewno przypomni czytelnikom o książce. Tym którzy nie czytali zazdroszczę, że powieść jeszcze przed nimi i zachęcam do jak najszybszego zapoznania się moim zdaniem nie dziwnymi, ale cudownymi losami Jane Eyre.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję:

Czytaj dalej

Upalne lato z MG... czyli jak w przyjemny sposób wygrać 10 książek :)


"Czasem mówi się - "mamy ładną zimę tej wiosny" albo "mamy piękną jesień tego lata" a czy zauważyliście jak cudowne mamy lato tego lata?

My bardzo doceniamy cudowność tego lata i chcemy to uczcić konkursem fotograficznym, w którym do wygrania aż 10 książek naszego wydawnictwa!

Wystarczy przesłać nam zdjęcie Waszego lata. Nie jest ważne czy spędzacie je w górach, nad morzem, w lesie czy też ukochanej kanapie. Nie jest ważne czy towarzyszy Wam książka, czy też nie (choć nie mamy wątpliwości, że zdecydowanej większości tak! :)).

Jako, że wakacje spędzamy w różnych terminach na zdjęcia czekamy do 15 września - po tym czasie wybierzemy zwycięzców, których nagrodzimy letnimi książkami naszego wydawnictwa!"

Zapraszamy do naszego konkursu - http://bit.ly/latozMG

Czyż to nie wspaniała wiadomość? Taka okazja nie trafia się często, a samo zadanie konkursu jest banalnie proste i przyjemne. Mam nadzieję, że większość z Was skusi się i weźmie udział w konkursie. Ciekawa jestem jakie pomysły siedzą Wam w głowie. Więc aparat do ręki i pstryk! Powodzenia wszystkim :)

Czytaj dalej

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak "Upalne lato Kaliny"

Tytuł: "Upalne lato Kaliny"
Autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Tytuł oryginału: "Upalne lato Kaliny"
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 276
Moja ocena: 6-/6

Przeszłości nie da się wymazać, choć większość z nas bardzo by tego chciała. Przeszłość to przyjaźń, miłość, rodzina, radość, smutek i rozczarowanie. Przeszłość to my, nasza część, która staje się wspomnieniem w teraźniejszości. To wspomnienie potrafi do nas wrócić w najmniej odpowiednim momencie. Potrafi nas ugodzić i zmusić do ponownego jej przeżycia by w końcu móc ruszyć dalej ku przyszłości.

Kalina to zamknięta w sobie młoda dziewczyna. Jest typem kobiety, która nie uwydatnia swojej kobiecości, a wręcz skrzętnie ją ukrywa. Wraz z dużo od siebie starszym mężem Jerzym, przyjaciółką Basią i jej bratem Staszkiem postanawia wyjechać do Zakopanego. Swoją małą córeczkę zostawia pod opieką Gabrieli. Kalina nigdy nie miała dobrego kontaktu ze swoją matką Marianną. Marianna z drobiazgową dokładnością ukrywała swoją przeszłość. Wyjazd w góry, poznanie Maćka i list od Gabrieli, który jest spowiedzią z życia matki Kaliny sprawia, że dziewczyna będzie zmuszona poradzić sobie z przeszłością i zmienić teraźniejszość by w końcu być szczęśliwą.

"Upalne lato Marianny" zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Jednak "Upalne lato Kaliny" powaliło mnie na kolana. Nigdy nie sądziłam, że książka polskiej autorki stanie się jedną z moich ulubionych, a jednak. Pióro Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak kojarzy mi się z piórami sióstr Brontё. Szczerze mówiąc uważam, że pani Katarzyna jest polskim odpowiednikiem wszystkich sióstr na raz. Język autorki wręcz rozpływał się na moim języku jak karmel. Czystą przyjemnością było móc zapoznać się z tą książką. 

"Upalne lato Kaliny" to powieść melancholijna, która wzbudza wiele uczuć. Ci z Was, którzy czytali "Upalne lato Marianny" poznają dalsze smutne losy bohaterki, która poprzez swoje decyzje zraniła rodzinę, a najbardziej swoją córkę Kalinę. Jeżeli chodzi o Kalinę to jest to postać skomplikowana, niejednoznaczna. Mimo iż dziewczyna jest dorosłą kobietą to wewnętrznie nadal jest małym, skrzywdzonym dzieckiem. Dzieckiem, któremu miłość nie była okazywana. Dzieckiem, które poszukuje akceptacji i bezgranicznej miłości, której nie miało w domu. Czytelnik dość łatwo utożsamia się z postacią Kaliny i przeżywa wraz z nią wszystkie jej rozterki.
Chciałabym również zwrócić uwagę na tło powieści czyli lata 60 XX wieku. Autorka przedstawiła nam problem arystokracji, która musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nakreślenie tego problemu sprawia, że czytelnik zastanawia się nad losem ludzi, którym wojna nieodwracalnie zmieniła życie. Wszystkie te czynniki sprawiają, że powieść staje się nam bliska. 

"Upalne lato Kaliny" to powieść obok której nie można przejść obojętnie. Jest to książka o trudnych życiowych wyborach, miłości tak wielkiej że jest się w stanie poświęcić dla niej wszystko, ale również o miłości jako uczuciu nieznanym i wręcz zachłannie pragnącym go poznać. To książka smutnych losach kobiet, którym wojna wyrządziła wielką i nieodwracalną krzywdę. To swoista saga rodzinna pełna dramatów i decyzji, które swoje skutki znalazły w przyszłości. Zakończenie jest dość szokujące i sprawia, że powieść napawa nas smutkiem, ale również refleksją. Z wielką przyjemnością polecam Wam tę wspaniałą książkę. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie. Tymczasem ja będę z wielką niecierpliwością oczekiwać kolejnej części "Upalnego lata...".

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Jodi Picoult "Dziewiętnaście minut"

Tytuł: "Dziewiętnaście minut"
Autor: Jodi Picoult
Tytuł oryginału: "Nineteen Minutes"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 688
Moja ocena: 6-/6

Szkoła to miejsce, które ma być naszym drugim domem. Nauczyciele mają być jak rodzice, a inni uczniowie jak rodzeństwo. Ta bajka sprzedawana jest nam od dzieciństwa. Dopiero później dorastając i nabierając doświadczenia spostrzegamy, że jest inaczej. Szkoła staje się miejscem gdzie możemy spotkać swoich znajomych, ale również wrogów. Dla niektórych okres edukacji może być jednym z najmilszych wspomnień, dla drugich istnym piekłem na Ziemi.

Peter Houghton od dzieciństwa był poniżany psychicznie i fizycznie. Zaczęło się niewinnie od podstawienia nogi i wyrzucenia ulubionego pudełka na śniadanie, a skończyło na wpychaniu do szafki, rozesłaniu prywatnego miłosnego listu do wszystkich uczniów szkoły i publicznemu obnażeniu ciała. Na domiar złego przyjaciółka z dzieciństwa Josie, odcięła się od Petera i przyłączyła do "mięśniaków", którzy się nad nim znęcają. Chłopak nie może poradzić sobie z tą sytuacją i postanawia się zemścić. Wkłada do plecaka broń i wychodzi by zmienić życie mieszkańców Sterling w piekło.

Za każdym razem gdy skończę czytać powieść Jodi Picoult siedzę oniemiała przez 5 minut i jedyne do czego jestem zdolna to gapienie się w jeden punkt. Autorka po raz kolejny pokazała na co ją stać. Słynie z podejmowania trudnych tematów i za każdym razem przedstawia je po mistrzowsku. Czytanie powieści Picoult sprawia mi ogromną przyjemność ponieważ wiem, że zawsze czeka mnie jakaś niesamowita historia i że nie zawiodę się na tej autorce.

Picoult podjęła się trudnego tematu jakim jest znęcanie psychiczne i fizyczne. Czytając tę powieść miałam mieszane uczucia. Bardzo współczułam Peterowi i całym sercem życzyłam mu by jego męki w końcu się skończyły. Było mi go żal i najchętniej sama wpisałabym się w książkę i broniła go na każdym kroku. Z drugiej strony nie mogę sobie wyobrazić jaki ból i stratę odczuwają rodzice uczniów i mieszkańcy Sterling. Rozumiałam pobudki Petera i to czym się kierował. Jednak nie mogę do końca się zdecydować za kim stanąć. To bardzo trudny wybór i wątpię, że opowiem się kiedyś za którąś ze stron.
Pewnie zastanawiacie się czemu Peter był poniżany. Odpowiedź nie jest prosta gdyż to zwykły chłopiec. Nikomu nie przeszkadzał, nic nie zrobił i był kompletnym przeciwieństwem swoich rówieśników. Może właśnie to skłoniło innych do obrania go sobie za cel szyderstw i poniżania. Może właśnie w ten sposób wybrali najsłabsze ogniwo.

Po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem talentu Jodi Picoult. Każda jej powieść porusza tematy skomplikowane dla społeczeństwa. Tematy, które ludzie pomijają milczeniem i najzwyklej w świecie bagatelizują. "Dziewiętnaście minut" to książka, która oderwie Was skutecznie od rzeczywistości. Sprawi, że będziecie o niej myśleć i zastanawiać się czy sytuacja przedstawiona w powieści może dziać się tuż przed Waszym nosem. Polecam serdecznie i chylę czoła przed Picoult.

PS. Dołączyłam do Google+ i zachęcam wszystkich do dodania mnie do kręgów by być na bieżąco :) Wyjeżdżam dzisiaj do Warszawy (tj. środa) by się przeprowadzić (studia, nowe mieszkanie, nowe życie) i wrócę niebawem. Miłego wypoczynku przy świetnych książkach!
Czytaj dalej

Julianna Baggott "Nowy Przywódca"

Tytuł: "Nowy Przywódca"
Autor: Julianna Baggott
Tytuł oryginału: "Fuse"
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 559
Moja ocena: 5+/6

"Nowy Przywódca" to druga część świetnie rozwijającej się serii "Świat po Wybuchu". Pierwsza część bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i z wielką niecierpliwością oczekiwałam kolejnego tomu. I tym razem się nie zawiodłam. Dostałam dużą dawkę emocji, tajemnic oraz zagadek, które śledziłam z wielką uwagą.

Patridge zna prawdę. Wie, że ojciec jest odpowiedzialny za Wybuch. Wie również, że jego brat Sedge nie popełnił samobójstwa tylko został poddany kodowaniu, które zamieniło go w jednego z Żołnierzy Oddziału Specjalnego. Wraz z Pressią odnalazł matkę, która udzieliła im wielu informacji. Przed śmiercią kobieta przekazała im fiolki, które w połączeniu z jeszcze jednym składnikiem i formułą mogą stworzyć lekarstwo na skutki uboczne kodowania z którymi walczy ojciec Patridge'a. Mężczyzna zrobi wszystko by zdobyć fiolki. Za wszelką cenę chce sprowadzić swojego syna do Kopuły. Grupka przyjaciół będzie zmuszona się podzielić. Patridge wróci do Kopuły by zmierzyć się z ojcem, a Pressia, Bradwell i El Capitan wyruszą na poszukiwania formuły mając za pomoc tajemniczą czarną skrzynkę, którą zabrali z domu Ingershipa. Od nich zależy przyszłość świata w którym żyją. Czy uda im się znaleźć formułę i stworzyć lekarstwo? Jakie plany ma Willuks wobec syna? Czy uda im się zmienić przyszłość?

Mogę śmiało napisać, że zaliczam tę serię do jednej z moich ulubionych. "Nowa Ziemia" zrobiła na mnie duże wrażenie, ale "Nowy Przywódca" powalił mnie na kolana i nadal nie mogę się z nich podnieść. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona rozwojem akcji i poszczególnych wątków. Nigdy bym nie przypuszczała, że losy bohaterów tak się potoczą. Julianna Baggott zaskakuje czytelnika na każdym kroku i nie zamierza z tego rezygnować. Historię ponownie poznajemy z punktu widzenia Pressi, Patridge'a, El Capitana oraz Lydy. Ucieszyłam się gdy zobaczyłam, że książka jest obszerna gdyż mogłam dłużej cieszyć się obecnością bohaterów "Świata po Wybuchu".

W tej części autorka więcej czasu poświęciła emocjom, które targają bohaterami. Świat po Wybuchu jest pełen zła, gniewu i smutku. Ludzie walczą o przetrwanie i nie mają czasu na zajmowanie się swoimi uczuciami. Jednak Patridge i Pressia, a nawet El Capitan doświadczają miłości. W świecie Patridge'a ponownie pojawia się Lyda oraz nowa kobieta, która przeszła wiele w swoim życiu. Pressia znajdzie się w trójkącie miłosnym, który nie ułatwi jej i tak już ciężkiego życia. Dziewczyna musi odstawić na bok swoje rozterki miłosne i zająć się poszukiwaniem formuły, która może wiele zmienić. Ciekawy rozwój wątków i wprowadzenie nowych postaci sprawia, że powieść naprawdę wiele zyskuje.

"Nowy Przywódca" to świetna kontynuacja, która zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Powieść oderwała mnie na wiele godzin od rzeczywistości i nie żałuję tego czasu. Ba!, jestem szczęśliwa, że wykorzystałam go w taki sposób i z taką książką. Drugi tom zakończył się w momencie, który wręcz wciska nas w fotel i karze powtarzać "chcę więcej, teraz!". Jestem bardzo ciekawa co autorka zaserwuje nam w kolejnej części i z niecierpliwością czekam na jej premierę. A wam drodzy blogowicze, gorąco polecam tę serię.
Czytaj dalej

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak "Upalne lato Marianny"

Tytuł: "Upalne lato Marianny"
Autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Tytuł oryginału: "Upalne lato Marianny"
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 256
Moja ocena: 5-/6

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak to absolwentka dziennikarstwa i marketingu. We wczesnej młodości z równym zapałem grała na pianinie, nagrywała piosenki dla dzieci, tańczyła, malowała i pisała. Po latach pozostała jednak wierna ostatniej z tych pasji. Oprócz Upalnego lata Marianny jest autorką: Niebieskich migdałów, Przebudzenia i Ucieczki znad rozlewiska. Poza pisaniem książek uwielbia żeglować, chodzić z plecakiem po górach, nocami dyskutować z przyjaciółmi przy winie o religii i polityce, objadać się orzeszkami w czekoladzie, siedząc w kinie i urządzać rowerowe pikniki w warszawskich parkach. A w listopadowe wieczory odkrywać zapomniane, rodzinne historie.

Marianna to osiemnastoletnia dziewczyna mieszkająca w dworku na mazowieckiej prowincji. Po bardzo dobrze zdanej maturze i dostaniu się na prawo nadszedł czas na upragniony odpoczynek. Marianna cieszy się z ostatnich wakacji w rodzinnej miejscowości, perspektywy wyjazdu do stolicy i okazji poznania nowych ludzi. Jest rok 1939 i coraz częściej słychać pogłoski o zbliżającej się wojnie, jednak nie przeszkadza to dziewczynie w korzystaniu z życia, zabawie i flirtowaniu z Zygmuntem - wykładowcą prawa. Ma mnóstwo pomysłów i jest pełna energii. Nie chce prowadzić takiego życia jak Gabrysia czy babka Leokadia. Pragnie czegoś innego, a może kogoś...? Jak potoczą się losy Marianny? Czy zbliżająca się wojna będzie miała wpływ na jej życie? Czy los pozwoli jej zasmakować szczęścia znanego z kart powieści?

"Upalne lato Marianny" to moje pierwsze spotkanie z Katarzyną Zyskowską-Ignaciak. Od razu przyznam, że książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Od pierwszych stron wczułam się w klimat powieści i zatraciłam w świecie Marianny. Autorka w malowniczy sposób przedstawiła mazowiecką wieś, z dużą wiarygodnością nakreśliła nastrój przedwojenny i stworzyła nietuzinkowych bohaterów. Marianna nie jest kobietą dla której przeznaczone są prace domowe i powielanie schematu kobiet poprzednich pokoleń. Marianna to dziewczyna pełna pasji, energii i wielu pomysłów. Dorasta, jej hormony buzują i sprawią nie lada kłopotu. Będzie zmuszona podejmować decyzje, które nie zawsze okażą się dobre. Jednak w ten sposób nauczy się nie popełniać tych samych błędów i przekona się, że dorosłe życie nie jest takie fajne jakim się wydawało. Ta lekcja będzie jej potrzebna by zrozumieć, że ludzie zawodzą, a rozsądek czasami przegrywa z sercem.
Powieść napisana jest plastycznym językiem, dzięki czemu książkę czyta się szybko i przyjemnie. Akcja jest powolna i melancholijna, ale w tym przypadku idealnie pasuje do książki.

"Upalne lato Marianny" zrobiło na mnie duże wrażenie. Uwielbiam książki, które odkrywają przed nami tajemnice starego i nieobecnego już świata. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z piórem Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak i mam nadzieję, że tych spotkań będzie więcej. Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej

Tahereh Mafi "Sekret Julii"

Tytuł: "Sekret Julii"
Autor: Tahereh Mafi
Tytuł oryginału: "Unravel Me"
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Moja ocena: 6-/6
Premiera: 17.07.2013r.

"Dotyk Julii" wstrząsnął polskim rynkiem, blogosferą i czytelnikami. Książka została odebrana pozytywnie przez większą część moli książkowych. Po przeczytaniu ostatniego słowa z niecierpliwością czekaliśmy na kolejną część. I oto jest "Sekret Julii" - jedna z najbardziej wyczekiwanych premier w tym roku.

Julia znajduje się w Punkcie Omega, gdzie stara się nauczyć kontrolować swoją moc i zrozumieć jej działanie. W tym samym czasie Adam poddawany jest badaniom, które mają wykazać co uodparnia go na dotyk Julii. Przywódca Omegi - Castle - postanawia przyłączyć do treningów Julii Kenjiego, który ma za zadanie pomóc jej kontrolować swoją moc i pokazać innym mieszkańcom, że dziewczyna nie jest potworem. Gdy wszystko powoli się układa okazuje się, że organizm Adama podczas dotyku Julii odnosi poważne szkody. Gdyby tego było mało czwórka mieszkańców Omegi zostaje porwana przez ojca Warnera. By ich odzyskać dziewczyna musi spotkać się z mężczyzną w cztery oczy. Wszystkie wspomnienia, obawy i lęki powracają gdy z mężczyzną jest jego syn Werner...

Jedyne co byłam w stanie wykrztusić po przeczytaniu książki to jedno wielkie "WOW". Nie spodziewałam się takiego rozwoju akcji, tylu elementów zaskoczenia i przede wszystkim takiej dawki emocji. Tahereh Mafi potrafi zaskoczyć czytelnika i robi to z wielką finezją. Dawno nie czytało mi się książki tak szybko, przyjemnie i emocjonalnie. Zresztą to nie było zwykłe kartkowanie, ale wręcz istne tornado.

W tym tomie Julia - nasza główna bohaterka - stara się okiełznać swój "dar". Przy okazji izoluje się od innych mieszkańców Omegi i jedyne czego pragnie to spędzać więcej czasu z Adamem. Jest zagubiona, wystraszona i pełna obaw. Widzimy w niej słabą dziewczynę, która roztrząsa przeszłość. Na szczęście pojawia się Kenji, który stawia dziewczynę do pionu. W Julii powoli następuje przemiana. Staje się odważniejsza, rozsądniejsza i co najważniejsze - stara się zapomnieć o przeszłości. Jej miłość do Adama to lek na wszystkie rany. Opisy ich zbliżeń (bo takowe się pojawiają) są pełne emocji, żaru pragnienia i delikatności. Autorka doskonale spisała się w tej kwestii. Ciekawym wątkiem jest trójkąt Adam-Julia-Werner. Z wielką ciekawością śledziłam tą pogmatwaną sytuację, która ani trochę nie staje się prostsza. Jednocześnie coraz bardziej zaczynam lubić Warnera. W "Sekrecie Julii" autorka opisuje jego przemyślenia, wydarzenia z przeszłości i uczucia targające nim. Jest to skomplikowana postać do której stosunek może pozostać mieszany. Jednak ten bohater intryguje mnie coraz bardziej. Jestem ciekawa jak zostanie przedstawiony w części trzeciej.
Wielkim plusem książki jest stopniowanie emocji i akcji. Z każdą nową sytuacją w moich myślach rodziło się: "Chcę więcej, więcej!". To niesamowite napięcie i oczekiwanie na rozwój wątków sprawia, że nie można oderwać się od książki. Na pochwałę zasługuje również język, który odzwierciedla klimat książki i jest przyjemny w czytaniu.
Muszę zwrócić uwagę na okładkę, która jest niesamowita! Wręcz karze na siebie patrzeć, jest hipnotyzująca i niezwykle plastyczna. Oby więcej takich ciekawych szat graficznych.

Jeżeli nie czytaliście "Dotyku Julii" to zachęcam Was po jak najszybsze sięgnięcie po książkę. Wszystkim szczęśliwcom, którzy mają już lekturę za sobą obiecuję, że nie zawiodą się na "Sekrecie Julii". To niezwykle wciągająca, zapierająca dech w piersiach powieść, która wręcz wryje się w Waszą pamięć. Spędzony przy niej czas będzie bardzo dobrze wykorzystany. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję portalowi:


Hej!
Nie wiem czy wiecie, ale na stronie Koobe jest konkurs, w którym można wygrać czytnik e-booków. Postanowiłam, że zgłoszę się i spróbuję swego szczęścia. Wprawdzie zdaję sobie sprawę, że szanse są małe, ale nic na tym nie tracę. Więc jeżeli możecie i co najważniejsze CHCECIE to zagłosujcie na moją recenzję. Wystarczy kliknąć tylko "Lubię to!". Z góry serdecznie dziękuję za głosy. 

Czytaj dalej

Anne Brontё "Agnes Grey"

Tytuł: "Agnes Grey"
Autor: Anne Brontё
Tytuł oryginału: "Agnes Grey"
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 240
Moja ocena: 5+/6

Anne Brontё to angielska pisarka i jedna z trzech sławnych sióstr-pisarek Brontё. Urodziła się w Thornton W Anglii. Wraz z siostrami kształciła się na pensji dla niezamożnych panien w Westmoreland. Później pracowała jako guwernantka. Wspólnie z siostrami Charlotte i Emily Jane od wczesnej młodości pisała wiersze i opowiadania. Anne wydała dwie powieści: "Agnes Grey" i "Lokatorka Wildfell Hall".

Agnes Grey od dziecka była rozpieszczana przez rodzinę. Mając dziewiętnaście lat jej siostra i matka odsuwały ją od prac domowych radząc by zajęła się innymi rzeczami. Jednak gdy Richard Grey - pastor oraz ojciec Agnes i Mary - zaczyna chorować, dziewczyna postanawia wesprzeć finansowo rodzinę. By to osiągnąć zostaje guwernantką u państwa Bloomfield. Wyobrażenia dziewczyny o pracy guwernantki mijają się z tym co ją spotyka. Kłopotu przysparza jej opieka nad trójką niesfornych dzieci oraz chłodny i pogardliwy stosunek pani Bloomfield. O tym, że jej zawód nie jest ani łatwy, ani przyjemny przekonuje się również w kolejnym domu, do którego trafia. Po odniesionej porażce Agnes łudziła się, że nie wszyscy pracodawcy są tacy jak rodzina państwa Bloomfield. Żyjąca złudzeniami dziewczyna przekonuje się, że państwo Murray nie różnią się prawie niczym od poprzedników. Panny którymi przyszło jej się opiekować okazały się rozpieszczone, złośliwe i lekkomyślne. Najstarsza z nich Rozalia chełpiąca się flirtowaniem z mężczyznami i ich porzucaniem, obiera sobie za cel pana Westona - mężczyznę, który zawrócił w głowie Agnes...

"Agnes Grey" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anne Brontё oraz pierwsze spotkanie z jedną z sióstr Brontё. Czytałam mnóstwo pozytywnych recenzji o książkach tych trzech kobiet i za każdym razem obiecałam sobie, że w końcu sięgnę po którąś z nich. Nie przypuszczałam, że z pozoru nieskomplikowana powieść tak mnie zaskoczy. A jednak Anne Brontё zauroczyła mnie ciekawymi portretami kobiet, przepięknym stylem i językiem, opisem sielskiego krajobrazu oraz walką, uporem ale również trudnościami związanymi z byciem guwernantką.
Nakreślone przez Brontё portrety kobiet fascynują czytelnika. Z niektórych wręcz powinnyśmy brać przykład, zaś drugie omijać szerokim kołem. Oprócz tego mamy do czynienia z masą różnych charakterów, które razem tworzą świetną całość. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że książka jest oparta na doświadczeniach samej autorki. Anne sprawnie wprowadza czytelnika w świat, który nie był usłany różami. Prowadzi odbiorcę po labiryncie intryg oraz zmagań i trudów związanych z pracą guwernantki. Świat wykreowany przez Brontё poznajemy z perspektywy Agnes. To ona wprowadza nas w społeczne realia dziewiętnastowiecznej Anglii. Przedstawia nam świat w którym kobieta powinna, a wręcz musi przestrzegać zasad i powielać schematy. To opowieść o pełnej zapału i chęci dziewczynie, która walczy o niezależność i swoje miejsce w świecie.
Na słowa pochwały zasługuje język i style Anne Brontё. Książka jest obfita w piękne cytaty i magicznie zbudowane zdania. Autorka umiejętnie kieruje emocjami czytelnika. Książka nie jest pełna wartkiej akcji, ale nadrabia to niesamowitymi emocjami, które towarzyszą nam podczas czytania lektury. Powieść napisana jest barwnym i wyrazistym językiem, który zachwyca i sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od książki.

Jeżeli jesteście zauroczeni dziewiętnastowieczną Anglią to ta książka jest zdecydowanie dla Was. Pełna uroku, magii wcześniejszych epok i subtelności "Agnes Grey" zabierze Was daleko wstecz do przepięknych krajobrazów wiktoriańskiej Anglii. Gwarantuję Wam, że czas spędzony podczas czytania powieści będzie bardzo dobrze wykorzystany. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Czytaj dalej