Maggie Stiefvater "Niepokój"

Udostępnij ten post

Tytuł: "Niepokój"
Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł oryginału: "Linger"
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 432
Moja ocena: 6-/6


O Maggie Stiefvater słyszał chyba każdy. Jej książki o wilkołakach stały się popularne i cenione wśród czytelników. "Drżenie" miałam okazję przeczytać rok temu i muszę przyznać, że zakochałam się w historii przedstawionej przez autorkę. "Niepokój" to druga część opowiadająca o losach ludzi i wilkołaków.


Nadchodzi wiosna. Grace nie musi się już martwić, że jej chłopak Sam przemieni się w wilka. W końcu mogą prowadzić normalne życie i zastanawiać się nad przyszłością, ale czy aby na pewno? Z dziewczyną dzieje się coś niedobrego. Ma wysokie gorączki, bóle brzucha i głowy przez co zawsze nieobecni rodzice zaczynają poświęcać jej więcej czasu. I może cała ta uwaga nie byłaby najgorsza gdyby nie fakt, że rodzice nie rozumieją jej miłości do Sama i zabraniają im się widywać. Jednak ułożona i spokojna Grace ma dość takiego traktowania i sprzeciwia się rodzicom. W tym samym czasie jeden z wilków Cole, przeistoczył się w człowieka i pomieszkuje wraz z Samem w domu w lesie. Chłopak nieźle namiesza w życiu bohaterów. Co dzieje się z Grace? Czy jej rodzice przekonają się do Sama? Dlaczego Cole tak bardzo chce być wilkiem? Czy miłość wygra?

Maggie Stiefvater zaliczam do jednej z moich ulubionych autorek. "Niepokój" utrzymuje poziom "Drżenia" co jest wielkim plusem gdyż często zdarza się, że kolejne części słabo wychodzą na tle pierwszej. Język autorki pozostał ten sam. Lekki, jasny i klarowny dzięki czemu książkę kartkujemy z zawrotną prędkością. Widać, że Stiefvater ma ciekawe pomysły na książkę i realizuje je w bardzo dobry sposób. Spodobało mi się dodanie nowego wątku miłosnego, którego jestem bardzo ciekawa. Kolejną rzeczą jaka przypadła mi do gustu był Cole. Lubię skomplikowane postacie, które nie zawsze chodzą z uśmiechem na twarzy. W tej części zachowanie Sama zmienia się. Jest on prawie cały czas smutny i dużo czasu poświęca na rozmyślanie o tym iż chciałby być blisko Grace. Dziewczyna zaś stawia się rodzicom czego nie spodziewałam się po tej dobrej i grzecznej Grace z pierwszej części. Muszę przyznać, że wcześniej wzdychałam do Sama bo jest taki opiekuńczy i kochany. Teraz moim obiektem westchnień jest Cole, który mimo pewności siebie i ironicznego uśmieszku w środku jest małym i trochę zagubionym chłopcem. Jakby tego było mało, jest on nieziemsko przystojny. Autorka wiedziała jak sprawić mi radość.
"Niepokój" to bardzo dobra kontynuacja, którą zaserwowała nam Maggie Stiefvater. Autorka w piękny sposób pokazuje nam miłość dwojga kochających się osób jak i tą dopiero rodzącą się oraz przyjaźń i zaufanie. Gorąco polecam!

Książkę można nabyć:


P.S. Przepraszam za kłopot, ale odwołuję konkurs. 

16 komentarzy :

  1. Będę musiała w końcu znaleźć czas na te książki. Łakome kąski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm ciekawa pozycja ;) Chciałąbym przeczytać całą serię ;) Co tak odwołujesz? Ciągle nie mogę sie połapać jak to teraz z prawem a sama chciałam przeprowadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu mało osób się zgłasza, a sama do końca nie wybadałam tej sprawy z prawem więc wolę odwołać niż potem dostać karę :P

      Usuń
  3. na tę serię od dawna się czaję :)
    muszę w końcu kupić sobie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dawna planuje zakup tej serii!
    Może w końcu mi się uda.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam wszystkie części i jak dla mnie druga jest najlepsza:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tę serię. Ale wg. mnie pierwsza część jest najlepsza :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą :) "Drżenie" wywołało we mnie więcej emocji niż "Niepokój" aczkolwiek i ta część przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  7. Cała seria niezwykle mnie interesuje, cały czas rozglądam się za "Drżeniem" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja! Jak na razie, mam za sobą dopiero pierwszy tom trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystarczy mi, że przeczytałam pierwszą część... ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze "Drżenia", ale widząc pozytywne recenzje obu części pewnie przyjdzie taka pora, że się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała trylogia bardzo mi się podobała:))

    OdpowiedzUsuń